|
Jestem w niesamowitym nastroju. W końcu zaczęło się dziać coś pozytywnego w moim życiu. Przez ostatnie pół roku czułam się jak dziki zwierz w klatce. Miotałam się od ściany do ściany w naszym małym pokoju, próbując nie zwariować do końca, co dawało raczej kiepskie rezultaty. Zaczynałam się już powoli zastanawiać, czy sama nie powinnam się wybrać do jakiegoś specjalisty „od duszy”. W ten weekend jednak udało mi się trafić na najlepszą terapię, jaką w ogóle mogłam sobie wyobrazić. Trafiłam bowiem na warsztaty prowadzone przez Agnieszkę Kawula-Kubiak, gdzie przypomniałam sobie, ile przyjemności mi daje zabawa ze słowem, wymyślanie różnych niestworzonych historii i ile znaczy dla mnie ten ogromny, kolorowy świat w mojej głowie. Te dwa dni wystarczyły, żebym znowu zaczęła czuć się dobrze w swojej skórze. Wróciła mi chęć do życia, co zaowocowało wielkim tarzaniem się w śniegu w ogródku w towarzystwie mojego mężczyzny. Nie pamiętam już kiedy się tak śmiałam.
A dzisiaj jest nasza rocznica. Wytrzymaliśmy ze sobą całe 4 lata. To chyba już coś znaczy, prawda? Trochę dziwnie się czuję. Jeszcze nie tak dawno bycie z kimś dłużej niż trzy miesiące było czymś kosmicznym, nie wspominając już o mieszkaniu z facetem i życie na własną rękę. A teraz jestem tu, gdzie jestem i nie wyobrażam sobie życia nigdzie indziej. Czy raczej życia w towarzystwie kogoś innego. Wiadomo, są wzloty i upadki, niezależnie od tego jak tandetnie to brzmi. Pojawiają się czasem myśli, że może warto byłoby to wszystko skończyć… ale mimo to, ja ciągle znajduję w sobie siłę, żeby jednak to ciągnąć. I takie właśnie dni pozwalają mi dostrzec, że jest naprawdę warto :) Dzisiaj w naszym domu znowu zagościł optymizm. Powodów jest kilka, ale nie będę o nich jeszcze pisać – nie chcę zapeszać. Oby jutro było jeszcze lepsze ;) Tagi: miłość, związek, terapia 2010-02-01 22:24:21 skomentuj (0) motywowanie Tagi: myśli 2010-01-19 21:15:23 skomentuj (0) Sny
Tajemniczy nieznajomy lub pikantny trójkąt -> W wasze erotyczne życie wkradła się rutyna i nuda. Potrzebujesz jakiejś iskry, odrobiny szaleństwa, brak ci romantycznych uniesień.
Cytat pochodzi z artykułu, jaki można znaleźć tutaj. Ostatnio ciągle mi się śnią jacyś obcy faceci. Cóż, ostatecznie jestem w stałym związku już od czterech lat. Małe mieszkanko i ciągłe problemy finansowe sprawiają, że codzienność robi się naprawdę szara. Siedzę ciągle w domu, a on jak wraca z pracy zamyka się w swoim świecie daleko ode mnie. Dobrze, że jest ze mną nasza kochana dziewczynka, pięciomiesięczna koteczka rasy Maine Coon. Nigdy wcześniej nie było w naszym domu tak żwawej i sprytnej istotki :) Prawdziwa z niej kobietka. Ciągle w centrum zainteresowania. Może ja też powinnam brać z niej przykład? Chociażby położyć się przed nim na podłodze do góry brzuchem, żeby mnie pogłaskał :) Potrzebuję odmiany, odpoczynku, jakiegoś nowego miejsca. Kilku dni poza domem… Dobrym pomysłem było pójście na Avatara. Ponad dwie godziny w pięknym, kolorowym świecie pełnym migoczących drzew i niesamowitych stworów. Uwielbiam takie filmy, które kompletnie odrywają od rzeczywistości. Jak dla mnie, to głównie po to powinno się je robić. Nawet jeśli powrót do codzienności jest po nich bardzo bolesny. Tagi: film, sny, myśli 2010-01-14 12:38:30 skomentuj (0) ...nastrojnik... Najgorsze chyba w tej chwili są moje zmienne nastroje. Zachowuję się prawie jak baba w ciąży. W jednej chwili pewna siebie i zmotywowana, w innej nie mam ochoty ruszyć się nawet na chwilę z łóżka. Na dodatek zarażam się dołami od innych. Powracający motyw: brak kasy i brak chęci do czegokolwiek. Tak to jest, kiedy człowiek nie ma sprecyzowanych planów na przyszłość w wieku lat 14tu i nie startuje z miejsca do wyścigu szczurów. Ja chciałam być wolna. Miałam śmieszne marzenie bycia sobą, na uboczu całego tego chaosu. Chciałam pisać, tworzyć, nawet do szuflady, nie przejmować się dniem codziennym. Nie przeszkadza mi bycie kurą domową. Mogłabym to nawet polubić. Nigdy nie czułam przesadnego pociągu do robienia kariery. Moje ambicje obejmują zgoła inne pole. Ostatnio wpadliśmy na pomysł, żeby wynieść się na wieś. Zdobyć gdzieś pieniądze i założyć własne gospodarstwo ekologiczne. Taki motyw slow life… patrzeć, jak wzrasta to, co posadzimy własnymi rękoma. No, może nie dosłownie… ale… i tak się napatrzę na mojego mężczyznę, pracującego bez koszulki w letnim słońcu :) Tagi: myśli 2010-01-13 21:44:40 skomentuj (0) porządki Jestem na etapie sprzątania mojej głowy. Wrócę do życia i normalnej aktywności, kiedy będę kompletnie odświeżona. Odbudowuję siebie cegiełka po cegiełce... muszę tylko jeszcze chwilę pobyć daleko. Tagi: myśli 2010-01-10 21:10:55 skomentuj (0) telewizor się popsuł
Uderzyło mnie to, jak bardzo zmniejsza się między nami dystans, kiedy nie ma tego pudełka. Nieznośna cisza zmusza do rozmowy, do zorganizowania sobie innej rozrywki. Tak łatwo potrafiliśmy sobie przypomnieć, co tak naprawdę w sobie lubiliśmy. Powrót do korzeni... heh. Przynajmniej na chwilę zniknęła ta nieznośna samotność, którą czułam ostatnio w naszym wspólnym domu.Szarość dnia codziennego dopadła nawet nas... Tak bardzo pragnę ją z naszego życia wygonić.
Następny telewizor rozwalę sama. Tagi: myśli 2009-10-26 20:38:41 skomentuj (1) Zatrzymać się... Stoję sobie na przystanku w samym centrum Gdańska. Patrzę na zatłoczone ulice, pełne pędzących gdzieś ludzi. Wszyscy się spieszą. Szara masa zajęta swoimi małymi, nic nie znaczącymi sprawami. A wystarczy spojrzeć w górę, żeby zatopić się w pięknej barwie zachodzącego zimowego słońca. Jakby zamyślony malarz pociągnął chmury ciepłą barwą brzoskwini przechodzącą delikatnie w miękki róż... tak niezauważalnie. Żyję gdzieś obok, poza codziennością. Cieszą mnie inne rzeczy, dostrzegam to, na co inni nie zwracają uwagi, zapominam o tym, co ważnym dla mnie być powinno. Czasem mówię coś do siebie na ulicy, uśmiecham się do własnych myśli, jak nienormalna. Ale też pytam - nienormalna ja? Czy ten, kto nie dostrzega niezwykłości i piękna codziennego uśmiechu? Widzę świat ulotnymi momentami, które zapisują się w mojej pamięci tak wyraźnie, jak krople krwi upadające na świeży śnieg. Ja nienormalna - bo ja szczęśliwa. Tagi: ludzie, szczęście, codzienność 2008-12-12 21:17:53 skomentuj (1) |
2010 Moje inne twarze |
|||